Dalmierz laserowy Fanger LaserPoint Pro 120G – recenzja produktu

2 lata temu recenzowałem produkt firmy Fanger – LaserPoint Pro 100m z czerwonym laserem. W międzyczasie otrzymałem do testów także wersję z zielonym laserem ale nie udało mi się dokończyć testu z powodów osobistych.

Teraz dostałem informację o nowym produkcie który zastąpił poprzednią wersję, i urządzenie bardzo mi się spodobało – więc opiszę co i jak w formie porównania LaserPoint Pro Green 100m ( starą wersję) vs LaserPoint Pro 120G – a wierzcie lub nie, te urządzenia trochę się od siebie różnią.

Pierwsze wrażenie i futerał

Pierwsze wrażenie pozytywne. Ładne pudełko, instrukcja po polsku i bardzo wysokiej jakości futerał – sztywny, w środku pewnie czymś utwardzony bo nie zachowuje się jak kawałek materiału tylko raczej twardy futerał. W porównaniu do futerału z poprzedniej wersji – dużo lepszy.

Zacznijmy więc porównanie właśnie od futerału – w tym wypadku 1:0 dla 120G.

Jakość ekranu

Jeśli chodzi o ekran, to ten w wersji 120G jest delikatnie jaśniejszy, ale nie jest to duża różnica. Jest też trochę bardziej biały niż niebieski. W zasadzie nie jest to coś co znacząco wpływa na jakość odczytu więc zostańmy tutaj przy remisie.

2:1 dla 120G.

Obliczenia

Obliczenia to ważna funkcja, natomiast w obu dalmierzach znalazłem dokładnie te same funkcje. Dodawanie, odejmowanie, pole powierzchni, objętość, pitagoras (3). Wszystkie działają bezbłędnie i nie różnią się w zasadzie niczym.

3:2 dla 120G.

Jasność i widoczność lasera

Tutaj mamy już różnicę, choć nie jest ona znaczna. Przede wszystkim kolor: w 120G to jaskrawy zielony a w 100m zielono/niebieskawy. Wynika to prawdopodobnie z długości fali świetlnej użytej w tych dalmierzach i nie jestem w stanie powiedzieć który będzie skuteczniejszy w pomiarach. Co jednak widać wyraźnie, to skupienie wiązki lasera – kropka w 120G jest wyraźnie bardziej skupiona niż w 100m.

Tutaj punkt dla 120G. 4:2.

 

Szybkość i dokładność pomiaru

Nie mam jak tego pokazać bez nagrywania filmu, ale możecie mi wierzyć na słowo że szybkość pomiaru jest absolutnie identyczna w obu dalmierzach (mniej niż sekundę na małej odległości, ponad sekundę do 2 sekund na dużej). Jeśli chodzi o dokładność, to także nie mam żadnych zastrzeżeń – oba mierzą identycznie (z tego samego punktu, więc albo oba są dobre albo oba złe 🙂 ), i na 3 metrach co do milimetra tak jak ręczna miarka. To lepiej niż deklarowane 2mm dokładności ale co ważne, każde 2mm podawane przez producenta obejmuje 2mm na 10 metrów, czyli przy większej odległości musicie założyć, że błąd może być większy (choć nie tak duży jak w przypadku analogowych miarek, gdzie małe zagięcie taśmy zmienia pomiar).

Zdecydowany remis. 5:3.

 

Deklarowana odległość

Deklarowana odległość  to 120m dla 120G i 100m dla starego modelu. Oba urządzenia przetestowałem wieczorem, bo w ciągu dnia jeśli świeci słońce pomiar zewnętrzny powyżej 50m (a szczególnie z ręki, a nie ze statywu) jest po prostu niemożliwy. To ograniczenie każdego dalmierza laserowego (a miałem w dłoniach też te za ponad 1000 zł) i nic nie da się z tym zrobić – pomaga tylko ustawienie na statywie, ale w pełnym słońcu to i tak dużo nie da.

W obu przypadkach udało mi się przekroczyć deklarowany pomiar. 102 metry  (z ręki)  dla wersji 100M i 128 metrów (z ręki) dla 120G. W najbliższym czasie postaram się nagrać filmik z takiego pomiaru ale będzie do tego potrzebna druga osoba bo przy takich odległościach konieczne jest trzymanie ręki absolutnie nieruchomo lub oparcie dalmierza o ścianę (lub umieszczenie go na statywie – o tym potem.).

Główne różnice – w czym 120G jest faktycznie lepszy od 100m

Przechodzimy do sedna – w czym właściwie 120G jest lepszy od poprzedniej wersji. W zasadzie są to 4 znaczące różnice (pomijam drobnostki takie jak 30 a nie 20 zapisanych pomiarów – fajnie, ale nie jest to game-changer).

1. Maksymalna odległość pomiaru

W świecie dalmierzy laserowych odległość pomiaru jest tym, czym dla poziomic laserowych dokładność poziomowania – oznacza on jaka jest faktyczna klasa urządzenia. Dalmierze z dłuższym pomiarem są droższe, a zwykle także dokładniejsze na krótszym dystansie. Różnicą w tym wypadku jest moc samego lasera, która musi być wyższa dla większego zasięgu – tego nie da się „podrasować” systemowo, trzeba fizycznie zamontować lepszy komponent. Dla 120G jest to 120 metrów, czyli 20% więcej niż dla Pro 100M. Sama część generująca laser na pewno jest trochę lepsza, zważając na skupienie kropki. Duży punkt dla 120G.

2. Wbudowana poziomica elektroniczna/pomiar kąta

Duża zmiana. W poprzednim modelu występowała tzw. libella, czyli po prostu bąbelek powietrza pokazujący czy dalmierz trzyma poziom i pion. Jest to mało czytelne i mało dokładne. W 120G macie poziomicę cyfrową która pokazuje kąty z dokładnością do 0.1 stopnia. To bardzo ważne jeśli zależy Ci na wiarygodnych pomiarach, bo nawet 2-3% pochylenia znacząco zmienią wynik na dalmierzu.

3. Podwójne zasilanie

Poprzedni model mógł być zasilany bateriami AAA, co według mnie było świetnym rozwiązaniem. Jestem wielkim zwolennikiem kupowania produktów które mogą być zasilane zwykłymi bateriami, a nie tylko akumulatorem, bo najbardziej podanym na zużycie elementem każdego urządzenia jest właśnie akumulator. W 120G udało się to jeszcze poprawić – może używać baterii AA, albo akumulatorków dołączonych do zestawu, które możesz ładować przez USB-C. Świetne, bo możesz tanio ładować sobie akumulatorki, a jak zapomnisz tego zrobić to kupujesz w Żabce AA i lecisz dalej z robotą.

4. Możliwość zamontowania na statywie

Przy większych odległościach – a do takich zaprojektowany jest zarówno 100m jak i 120G – bardzo ważna jest stabilizacja dalmierza. Brak gwintu 1/4 cala to jedna z rzeczy której bardzo brakowało mi w 100m, i jestem szczerze zdziwiony że ta funkcjonalność została wprowadzona dopiero w 120G. Jest to świetna sprawa, i po próbie wykonania pomiaru 120 metrów z ręki, każdy recenzowany przeze mnie dalmierz będzie musiał posiadać taki gwint (naturalnie jeśli chce uzyskać odpowiednią ocenę 🙂 ).

Podsumowanie

Fanger LaserPoint Pro 120G to świetny dalmierz. Z tego co sprawdzałem na stronie, firmie udało się otrzymać tą samą cenę za obiektywnie lepsze urządzenie. Jeśli udało Ci się gdzieś znaleźć poprzednią wersję po dużej obniżce, też jest OK, ale 120G jeśli chodzi o stosunek ceny do jakości jest dla mnie nie do pobicia w segmencie do 250 zł.

Szymon

Cześć!

Nazywam się Szymon, mam 27 lat i interesuje mnie technologia. Studiowałem mechatronikę, a na tym blogu dzielę się z Wami moim hobby - testami, opisami i rankingami urządzeń elektronicznych.

Za przeprowadzone testy nie przyjmuję wynagrodzenia, nawet w formie barterowej, więc nie zawsze mam możliwość przeprowadzenia testu urządzenia które zaproponujecie. Przepraszam za wszystkie błędy gramatyczne i merytoryczne i zapraszam do lektury :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Rekomendowane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *